Archiwa tagu: zabijanie

Epopeja o zabijaniu nudy

Jeszcze jeden wpis z mojego kajecika. Tym razem epopeja narodowa o ukatrupianiu nudy metodą zabijania, spłodzona razem ze znajomą (nie, nie w taki sposób jak zwykle się płodzi…).

„Jak zabić nudę” – referat spłodzony 9 maja 2009

Powiadają, że najskuteczniejsza jest metoda usta-usta. Najlepiej stosować ją intensywnie, coby skutecznie nudę zabić. Tak przynajmniej powiadają doświadczeni zabijacze nudy.

Podobno najlepiej metodę usta-usta łączyć z metodą ciało-ciało. Niektórzy stosują do tego jeszcze metodę rączka-pupka.

Niektórzy sporadycznie stosują jeszcze metodę batonik-ciastko_z_dziurką, jednak jest to metoda wysoce ryzykowna, ponieważ ta metoda, wymagająca udostępnienia przez batonik pewnej ilości lukru, może doprowadzić do nieplanowanej produkcji rodzynków. Dlatego ważne jest, aby podczas stosowania tej metody batonik był w papierku.

W wypadku stwierdzenia nieszczelności papierka, powodującej do wypływu substancji białej słodkiej, należy w trybie natychmiastowym podjąć niezbędne środki mające na celu zabezpieczenie ciastka_z_dziurką przed nagłym przytyciem i wyprodukowaniem nadliczbowej ilości rodzynków.

Pamiętać należy o szybkim dokonaniu tych czynności, ponieważ lukier, będący substancją trwałą, może przeschnąć w ciastku z dziurką do 72 godzin, co nieuchronnie może doprowadzić do produkcji wspomnianych wyżej rodzynków.

Pozostaje jeszcze inna metoda, mianowicie do ciasteczka_z_dziurką codziennie o tej samej godzinie dodawać należy odpowiednie substancje, które powodują odporność na lukier wytworzony przez batonik. Nie trzeba wtedy się martwić o nadmierne rośnięcie ciasteczka, albowiem zahamowane są tendencje wzrostowe drożdży pod wpływem w/w substancji.