Archiwa tagu: Windows

Krótki felieton o Windowsie XP

Uwaga. Przeczytasz teraz starocia, którego napisałem 10 lat temu.

Żeby nie było, że nie uprzedzałem. W końcu stare rzeczy są do dupy, prawda?

W miarę używania systemu Windows XP nabieram coraz to większych wątpliwości co do jego faktycznego przeznaczenia… mam bowiem wrażenie, że został on stworzony jedynie po to, aby potencjalnego użytkownika wyprowadzić z równowagi, po czym doprowadzić do rozpaczy w chwili, gdy konieczny jest format dysku C (co wiąże się z utratą wielu cennych plików, nad którymi ów użytkownik pracował przez wiele godzin, a czasem nawet i dni).

Takim właśnie użytkownikiem stałem się ja. Opowiem pokrótce od czego się zaczęło.

A zaczęło się od tego, że po uruchomieniu przeglądarki Opera (konkurencja dla Internet Explorera – czyli największego gówna w historii Internetu…) po około godzinie rozwalały mi się wszystkie okienka, po czym wyskakiwał komunikat o błędzie. Przerzuciłem się więc na Mozillę Firefox’a 1.5 (również konkurencja dla IE) – tu po pewnym czasie okienko wyświetlające strony zaczęło skakać jak pojebany królik, co uniemożliwiało normalną pracę.

Apogeum nastąpiło parę godzin temu, gdy przy próbie OTWARCIA FOLDERU wyskakiwał komunikat o błędzie „Explorer.exe wykonał nieprawidłową kurwa jebaną w dupę mać operację i nastąpi jego jebane zamknięcie” (te wulgaryzmy do moja wypowiedź po zobaczeniu owego komunikatu). Chciałoby się dopisać „aby pozbyć się kłopotów z Microgównem, kopnij system w dupę i przerzuć się na Linuksa”…

Próbowałem jakoś odzyskać pliki z profilu mamy i siory – ale program ustawiający profile również się – mówiąc oględnie i niezbyt kulturalnie – wyjebał w chuj, pokazując coraz to kolejne komunikaty o błędach, aż w końcu samemu się zamykając.

Tak więc już po raz nie wiadomo który zostałem zmuszony (bo tak to trzeba nazwać) do reinstalacji systemu i pozostawienia na dysku twardym trzech śmieci w postaci folderów ze starymi profilami, których nie mogę ani otworzyć, ani usunąć…

Po raz kolejny potwierdziło się to, co mówię od chwili, gdy zacząłem używać Windowsa: Windows to gówno…