Archiwa tagu: urząd skarbowy

O mężczyźnie, który stał się świnią

Bywają takie dni, że lepiej nie wchodzić kobiecie w drogę. Tak, zgadliście. To okres. Właśnie wtedy, gdy kobieta sobie czegoś zapragnie, to nie ma zmiłuj – po prostu musi to dostać, i koniec. Jeśli nie dostanie, będą kłopociki. Ot, choćby w postaci wstydu przed zupełnie obcymi tobie i jej ludźmi. Taką oto konwersację usłyszał niedawno na przystanku autobusowym jeden z użytkowników pewnego forum dla pozycjonerów. Rozmowa żony z mężem:

Ona: ………tylko 200zł
On: Miauczysz jak kot.
Ona: Nie miauczę, tylko proszę Cię o kasę na krem.
On: Ja wiem, że czasem mówię do Ciebie ‚Mój Ty Kotku’ ale nie miaucz już…
Ona: No właśnie, a czemu nie mówisz do mnie „Ty Piesku”?
On: To już raczej „Ty suko”… „Moja mała Suczka” hehehe
Ona: Grrrrrrr….
On: Właściwie to czemu nie „Ty Krowo”? No dobra „Ty Krówko”…
Ona: jeżeli juź to „Ty Króweczko … moja mała piękna Króweczko”
On: to może Cielaczku? albo Cielęcinko?
Ona: Świnio…. to dasz mi na krem?

I tak oto, łatwo, szybko i przyjemnie, kobieta dostała kasiorę na krem, a mężczyzna został ogołocony z dwustu złotych i, jak by tego było mało, z człowieka przedzierzgnął się w świnię.

„Wierzę w…”

I kolejna durna notka sprzed jakichś 9 lat. No, może trochę durna, trochę taka protest-notka. Po prostu nie trawię kościoła katolickiego. Traktuję ten twór w charakterze kolejnej instytucji polityczno-skarbowo-indoktrynacyjnej.

A „najśmieszniejsze” że kościół taką właśnie instytucją jest! Niestety. Skurwysyny w czarnych wdziankach zdzierają z naszego państwa „istniejącego tylko teoretycznie” istniejącą praktycznie kasę, pouczają nas jak mamy żyć (oczywiście oni sami są baaaaardzo doświadczeni, szczególnie w sprawach politycznych, seksualnych i w kwestii prowadzenia rodziny! Cholerne autorytety we wszystkich dziedzinach życia!) i wpieprzają się wszędzie tam, gdzie ich ingerencja jest wysoce niestosowna, żeby nie powiedzieć: CAŁKOWICIE NIEWSKAZANA.

Państwo w państwie.

No ale czas na notkę.

„Wierzę w Kościół powszechny”

No dobra… a w Urząd Skarbowy też wierzysz?

Wiem, trochę ta notka „popieprzona” 😛 Tak mnie wzięło na zadanie takiego pytania po tym, jak obserwuję, jak się „urządzili” niektórzy księża. Limuzynki, wille, full wyczes i wypas…

Jak wiadomo, Kościół katolicki jest największą na świecie instytucją. Tak się składa, że do instytucji zalicza się także Urząd Skarbowy. Dlaczego więc nie zadać pytania postawionego kilka linijek wcześniej? :]

Tak, wiem, majaczę… to się nazywa przepracowanie umysłowe 😛