Archiwa tagu: telefon

Halo, tu pomyłka, prawidłowa odpowiedź to Pies Zbigniew i burdel za Biedronką

Nie pytajcie skąd to wziąłem, zresztą i tak się nie dowiecie, bo wam nie powiem, bo i tak tego nie znacie, bo nie poznacie, bo nie musicie. Jebać.

Ktoś miał dzisiaj wyjątkowego pecha. Włączam dziś po południu radiowego Skype’a, a tam między 16:20 a 16:30 nagrane dwie wiadomości głosowe od słuchacza dzwoniącego z zastrzeżonego numeru. Odsłuchuję… i normalnie nie wierzę własnym uszom 😀

Po sygnale chwila ciszy, następnie dzwoniący zawiesza połączenie, kilka sekund później odwiesza je, po czym – uwaga! – dzwoni pod inny numer i w ten sposób tworzy rozmowę grupową z wrocławską prostytutką, oferującą swoje usługi pod adresem ul Śliczna 22c 😀 Adres, sądząc po informacjach znalezionych w Google, dość dobrze znany okolicznym mieszkańcom. Podobno już od lat funkcjonuje tam sobie mały skromny burdel, z usług którego radośnie korzystają głównie studenci i co bardziej napaleni panowie z innych części Wrocławia.

Słucham dalej, mężczyzna wyraźnie postrachanym głosem zadaje pytanie, kiedy jej koleżanka będzie wolna (sądząc po głosie, owa dawczyni „przyjemności” cielesnych miała z 50 lat albo i więcej) i ile bierze za godzinę…

Chwilę potem drugie połączenie. To samo, po sygnale chwila ciszy, połączenie zawieszone, odwieszone, po czym ten sam człowiek dzwoni do tej samej prostytutki, żeby się upewnić, że dobrze zapisał adres i czy to jest „za Biedronką”…

Genialny opis aukcji na Allegro

5630394227

Sprzedam Srajfona 5.

  Pozbędę się z przyjemnością gównianego ajfona, który od 5 miesięcy zbiera kurz i śmierdzi mi w pokoju. A od czasu do czasu podnosi ciśnienie, kiedy trafie na niego przypadkiem szukając dokumentów na regale.Kupując go jakiś czas temu był prawie sprawny. Wystarczyło zdjąć z niego simlock (sieć o2) i sprawdzić baterie. Trafił jednak w ręcę nieocenionego eksperta, który mało że nie poradził sobie z tak banalną czynnością. To jeszcze kretyn prawdopodobnie nie podpiął wyświetlacza po jego rozebraniu (bo chuja się znał) i ponownym złożeniu telefonu. Aktualnie więc się włącza, coś tam syczy baba po angielskiemu, po wciśnięciu przycisku home, ale na wyświetlaczu nic nie mryga. Nie robie zdjeć aktualnych, bo mi się nie chce. Pieniądze zainwestowane w tę akucję, to ostatnie jakie ten telefon zazna, dopóki będę jego właścicielem. Jeśli się nie sprzeda z przyjemnością roztrzaskam go o scianę sąsiada, który też mi ciśnienie podnosi od pewnego czasu. Nagram to w slowmotion, następnie wyślę film producentom tego złoma. Dorzucam case do tego padła. Sprzedaję więc jako uszkodzony. Jak to większość telefonów marki Iphone. Prosze nie zadawać głupich pytań, zarobiony jestem i nie mam czasu na odpisywanie każdemu co 15 min, co dolega temu plackowi. Jestem grafikiem a nie handlarzem niedorobionych telefonów. To co o nim wiem to fakt, iż na pewno nie jest kradziony. A żaden świadomy złodziej, zmagajacy się z codziennym stresem w pracy nie dojebał by sobie aż tak do pieca.

Pozdrawiam i mam nadzieję, ze się nie pozabijacie o to gówno :)

 

Aukcja od 1zł bez ceny minimalnej. Na tyle wyceniam jego wartość.

Poszukiwacze zaginionej blondynki

[16:43] – ZGŁOSZENIE TELEFONICZNE ,,Panie na Węźle Balice I był chyba wypadek… 401 kim kierunek Katowice na łuku drogi stoi rozbita Toyota Yaris i blondynka ze zderzakiem zatrzymuje samochody…”
[17:01] Policjanci na miejscu zastali rozbity samochód, uszkodzone bariery i ,,brak blondynki”
[17:10 – 19.10] likwidacja skutków kolizji i poszukiwania ,,zaginionej blondynki”
W związku z tym, że kobieta mogła być w szoku policjanci sprawdzili przyległy teren , rowy, pasy rozdzielające jezdnię, skarpy itp. ponieważ zdarzały się sytuacje, że ktoś będąc w szoku oddalił się z miejsca ,a następnie zasłabł. Ponadto kierująca mogła być pod wpływem alkoholu itd. Ustalono właściciela i za pomocą kolegów z KPP Przeworsk woj. podkarpackie, z której to jednostki dzielnicowy odnalazł rodzinę właścicielki na majówce w kościele u, której ustalił namiary na naszą ,,blondynkę”. Niestety poszukiwana kobieta nie odbierała telefonu. W związku z powyższym po godz. 19 podjąłem decyzję, ze jeszcze raz przeszukamy teren … i wtedy Dyżurny KAP Kraków dodzwonił się do poszukiwanej Pani …
Po odłożeniu słuchawki Dyżurny powiedział do mnie ,, Komendancie Pani się znalazła, ale nie uwierzy Pan gdzie …”

… parę minut wcześniej w rozmowie telefonicznej Dyżurny od Pani z Yarisa usłyszał …
,,przepraszam, ale nie mogę teraz rozmawiać ponieważ muszę wyłączyć telefon … jestem w samolocie i właśnie wylatuje na wycieczkę do Tunezji, będę za tydzień to się zgłoszę w sprawie samochodu”, a następnie Pani się rozłączyła i wyłączyła telefon …
No cóż … podeszliśmy do okna i widząc startujący samolot pomachaliśmy Pani na do widzenia … Pani wyleciała do Tunezji, a jej samochód wylądował w ofercie Last Minute na parkingu strzeżonym … materiały przekazaliśmy do KP Zabierzów i zawnioskowaliśmy o rozważenie zatrzymanie prawa jazdy … GRATULUJEMY POMYSŁOWOŚCI i ŻYCZY SŁONECZNEJ POGODY … 😉
…jak ustalono Pani prawdopodobnie nie patrząc na znaki przejechała zjazd na lotnisko jadąc od Tarnowa, jechała za szybko, utraciła panowanie nad pojazdem, który uderzył w bariery, uszkodzona jest prawa strona, a bariery po lewej (więc był i mały obrocik) … a później, zaparkowała samochód na łuku przy lewej barierze, walizeczki i biegiem na lotnisko … 😉 … pełny WYPAS

Głupia sekretarka

Tym razem coś naprawdę zabawnego. Historia w pewien sposób powiązana z firmą, która obecnie wielu użytkowników – często stałych wieloletnich klientów – doprowadza do szewskiej pasji, nerwicy a nawet prób samobójczych, naliczając ogromne kwoty na rachunkach właściwie za nie wiadomo co. Sporo takich historii zostało opisanych na blogach Mobilne Przygody oraz na dobreprogramy.pl – polecam sobie tam zajrzeć i poczytać te wpisy, zanim ktokolwiek z czytających w ogóle weźmie pod uwagę możliwość nawiązania współpracy z Orange Polska S. A.

Wracając do spraw zabawniejszych – Sen z 2007:

Parę nocy temu w środku nocy obudziłem się, ryjąc z tego, co mi się przyśniło chwilę wcześniej 😛

A było to tak:

Biorę telefon do ręki. Wstukuję *500 żeby sprawdzić ile mam kasy na koncie. Odzywa się sekretarka: „Witamy w Orange…” itp itd i zaczyna odtwarzać reklamę. Chciałem przeskoczyć, żeby mi odtworzyło menu, ale wcisnąłem nie ten przycisk i zakończyłem połączenie. No więc wstukuję jeszcze raz *500 i czekam. Gdy odtwarzało „Witamy w Orange…”, wcisnąłem jedynkę, żeby przeskoczyć do menu. Ale zamiast menu usłyszałem takie coś: „Jeśli się nie mylę, podczas ostatniej rozmowy nie chciałeś ze mną rozmawiać i zakończyłeś połączenie. Aby wysłuchać reklamy, naciśnij 1. Aby zakończyć także to połączenie, wciśnij krzyżyk”.