Archiwa tagu: Rosja

Jest nadzieja dla eunuchów!

Przez wieki nie mogli zabawiać się z kobietami, strzelać spermą i – przypadkiem lub nie przypadkiem – płodzić całe stada dzieci. Ale oto w końcu pojawiła się nadzieja dla kastratów, eunuchów i innych dziwolągów bez jaj! A wszystko zaczęło się od tego, że pewnego razu gdzieś tam w najdzikszych zakątkach Afryki podczas obrzezania jakiegoś chłopaczka coś poszło nie tak… i uleciał ptak. A dokładniej mówiąc, został amputowany. Ktoś po prostu popełnił błąd, zrobił chujową robotę i pozbawił gościa możliwości pomocy jego dziewczynie w wydaniu na świat tak zwanej latorośli.

Ale jest nadzieja! Bo takiego oto newsa puściło ostatnio niezawodne rosyjskie Radio Sputnik:

Biorca pierwszego na świecie przeszczepu penisa zostanie niedługo ojcem. Chirurdzy z RPA poinformowali, że jego dziewczyna jest w czwartym miesiącu ciąży. Dziewięciogodzinna operacja miała miejsce pół roku temu. Pacjentem był 21-latek, którego prącie zostało amputowane 3 lata temu po nieprawidłowym obrzezaniu. Jak mówi André van der Merwe, szef Wydziału Urologii Uniwersytetu w Stellenbosch, chirurdzy są szczęśliwi, że nie było powikłań i penis pacjenta działa dobrze. Nie było przeciwwskazań, by został ojcem, bo przejścia nie wpłynęły na jakość spermy.

Zaraz… a może ta jego dziewczyna skorzystała z pomocy… jakiegoś innego penisa? 😮

Lepiej być miłym czy niemiłym?

Przykładasz się do pracy, starasz się jak najbardziej usatysfakcjonować klientów, a przez to pośrednio również własnego szefa, zapierdzielasz na pełnych obrotach, firma jest z Ciebie dumna, a mimo to zarabiasz psie pieniądze i ledwie ciągniesz od pierwszego do pierwszego? Jeśli tak jest i jeśli się temu dziwisz, to naukowcy wynaleźli właśnie wyjaśnienie takiego stanu rzeczy, ba, nawet zorganizowali naukowe badanie! Takiego oto newsa wypłodziło ostatnio na swojej stronie internetowej rosyjskie Radio Sputnik – oczywiście news umieszczony w dziale „ciekawostki”, bo w końcu niska płaca za tytaniczną robotę to nic innego jak właśnie ciekawostka… szczególnie w Rosji, która pod wszystkimi chyba względami stanowi jakiś dziwny stan umysłu. Ale do rzeczy, oto news:

Pracują lepiej, wychodzą ostatni, są sympatyczniejsi, a mimo to zarabiają mniej. Dlaczego? Bo są mili. Badania naukowców z Uniwersytetu w Sheffield pokazują, jak silny wpływ na wysokość zarobków ma osobowość pracownika. Stanowczy, nieskorzy do zgody zarabiają więcej. Mili otrzymają podwyżkę na końcu. Nie będą się o nią wykłócać. Kobiety częściej padają ofiarą swojej ugodowej natury.

I już człowiek nie wie, czy być miłym, sumiennym i uprzejmym, czy może chamskim i wulgarnym, olewać swoją pracę i z wielkim przytupem domagać się podwyżki albo przynajmniej awansu.

Tylko Nepal przy Kubie bo Togo zabije

Wielu z nas zapewne zna pewne przysłowie, mówiące „kto pije i pali ten nie ma robali”. Właściwie to nie jest nawet przysłowie tylko puenta pewnego dowcipu, w którym dzieci w szkole robiły doświadczenia na biologii z wsadzaniem jakichś robali do słoików i częstowaniem ich dymem tytoniowym i alkoholem. Nie pamiętam już jak to szło, więc nie przytoczę, a szukać mi się nie chce.

Okazuje się jednak, że sytuacja z dowcipu – jak to w dowcipie bywa zresztą – nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością, przynajmniej jeśli idzie o wykurzanie tytoniu. Bo oto co doniosło ostatnio Radio Sputnik (tak, podobnie jak sama Rosja, Radio Sputnik to nie radio, to stan umysłu!):

Palenie może zestresować inwazyjne bakterie i sprawdzić, że będą bardziej agresywne – uważa prof. Laura E. Cortty Alexander. Specjaliści ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zaobserwowali, że wystawione na dym papierosowy gronkowce złociste stają się oporniejsze na działania układu immunologicznego. Już wewnątrz komórek odpornościowych MRSA potraktowane ekstraktem z dymu papierosowego były bardziej oporne na próby uśmiercania przez reaktywne formy tlenu oraz peptydy antydrobnoustrojowe. Dym papierosowy wzmacnia MRSA, zmieniając ich ściany komórkowe w taki sposób, że lepiej radzą sobie z odpieraniem peptydów antydrobnoustrojowych i innych naładowanych cząstek.

Przeszczep głowy

Tak sobie czytam newsy w działu naukowego na stronie Radia Sputnik i wprost nie mogę uwierzyć w to, jak bardzo rozwinęła się rosyjska myśl techniczno-biologiczno-jakaśtam! No bo planują tam już przeszczepiać… GŁOWY!

Rosjanin Walery Spiridonow wyraził pragnienie, aby stać się pierwszym człowiekiem, którego głowa przeniesiona zostanie do nowego ciała. Mężczyzna od wczesnego dzieciństwa cierpi na nieuleczalną chorobę mięśniowo-nerwową zwaną chorobą Verdinga-Hoffmanna. Walery Spiridonow powiedział dziennikarzom, że jego choroba postępuje, więc jest gotów na ryzyko, aby żyć w zdrowym ciele. Rozmawiał już przez Skypea z włoskim chirurgiem Serdżiem Kanawerą, który ogłosił niedawno, że opracował nową innowacyjną metodę przeszczepów. Medyk jest pewien, że odniesie sukces, choć obaj panowie nie mieli jeszcze okazji spotkać się osobiście.

Osobiście uważam ten pomysł za niezwykle szczytny. No bo przecież razem z głową przeszczepiany byłby również mózg, a daj Boże trafiłby się jakiś dobroduszny kipnięty inteligent który postanowi przekazać po śmierci swój wielki mądry mózg komuś innemu… może dzięki temu na świecie zmniejszy się wreszcie odsetek skończonych debili pokroju „fryzjera z Warszawy”?

Nieśmiertelne ruskie kamerki

Kocham, po prostu kocham te nieśmiertelne ruskie kamerki. W ogóle Rosja to nie jest kraj, Rosja to jest jeden wielki stan umysłu. Największy na świecie stan skrajnie popieprzonej imaginacji, której żaden nawet najlepszy psychiatra w galaktyce ogarnąć nie jest w stanie. Można się z niego śmiać, można nad nim płakać, zastanawiać się nad sensem i celem tego wszystkiego, ale jedno jest pewne – jest to zjawisko niezwykłe, osobliwe, no po prostu fenomen na skalę światową. Nigdzie indziej nie znajdziesz takiego nagromadzenia potencjalnie zabawnych, popieprzonych sytuacji, jak właśnie w Rosji.

Na przykład ta na filmie. Jedziesz sobie jak gdyby nigdy nic, jedziesz, i nagle ten palant impregnowany jadący z tyłu stuka Ci w zderzak. Zatrzymujesz samochód, stajesz, wychodzisz żeby tradycyjnie, po rusku i w ruskim stylu pokłócić się z kierowcą, może nawet zdzielić go po mordzie za to że w ogóle ośmielił się urodzić… i przeżywasz niemałe zaskoczenie, dostając ostro po ryju od Myszki Miki, Spongeboba, tracącego głowę Królika Bugsa i jeszcze jakiegoś innego kolorowego jegomościa.

A wszystko filmuje kamerką kolejny palant impregnowany jadący tuż za poprzednim palantem impregnowanym. I ten palant impregnowany razem z kolejnym, siedzącym obok i śmiejącym się w głos palantem impregnowanym, radośnie wrzucasz filmik na YouTube.

A Ty modlisz się, żeby żaden znajomy Cię nie rozpoznał…

No i wracasz do domu. Poobijany, potłuczony, z nochala leci krew. Co powiesz, gdy żona zapyta, co Ci się stało? Na pewno powiesz jej, że dostałeś na środku drogi po mordzie od fikcyjnych postaci z kapitalistycznych amerykańskich kreskówek, prawda?

Teraz dopiero zauważyłem, że to film z Czelabińska. No, widać, ten meteoryt mocno musiał komuś uderzyć w łeb.