Archiwa tagu: przyroda

Dwa jeże przechodzą

O tej porze wszyscy jeżdżą po mieście stołecznym na pełnej kurwie, bo raz, że deszcz, a dwa, że grubo po 22 i pulsacyjne co chwilę. Wtem na Inflanckiej korek. Jak to?! Otóż przez ulicę przechodzą dwa jeże.
Przechodzą prawilnie, na pasach. W odległości dwóch metrów, jeden za drugim. Co więcej, mają zielone. Wiadomo – jak to jeże, tempo przesuwu raczej z tych średnich, jeden niucha na boki, drugiego złapała dygresja i zwinął się w kulkę. Rząd aut gęstnieje, zaraz będzie zmiana świateł, stoję trzeci i już się boję. Zielone.
Auta dalej stoją. Ktoś zatrąbił z tyłu. Z pierwszego przed pasami wychodzi potomek Józwy Butryma w koszulce żołnierzy zziębniętych i krzyczy w noc:
– Morda, kurwo, jeże idą!
Dokładnie to jeden już przeszedł, a ten drugi wciąż w kulistej depresji, chciałby ale życiowe refleksje dopadły go akurat przed BMW czarny metalic na numerach poddębickich. Butrym sięga po jakąś kurtkę i delikatnie, powoli turla kolesia na bezpieczne pobocze, gdzie wiewiórki, dzięcioły i szum brzóz. Wraca, wsiada, rusza bez migacza z nonszalanckim piskiem i mam wrażenie, że w kwietniu przyszła Gwiazdka.

Mrówki nie stoją w korkach!

Ciekawy news ze strony Radia Sputnik:

Naukowcy z Uniwersytetu Halle-Wittenberg w Niemczech przeprowadzili eksperyment, w ramach którego zwiększyli ilość pożywienia dostępnego mrówkom, układając je w pobliżu ścieżek, którymi chodziły. Okazało się, że gdy zwiększa się ilość dostępnego pożywienia z mrowiska wysyłanych jest więcej robotnic, które mają je przynieść, a ich prędkość wzrasta o 50%. Uczeni zaobserwowali też zasady poruszania się mrówek. Gdy zagęszczenie ruchu jest małe bądź średnie, mrówki poruszają się środkiem, gdy ruch się zagęszcza robotnice poruszają się lewą stroną, by uniknąć zderzenia z mrówkami wychodzącymi. Najwyraźniej lepiej radzą sobie z zarządzaniem ruchem niż ludzie i nie stoją w korkach.

Po krótkim zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że w najbardziej popieprzonym kraju w Europie Środkowej zwanym Rzecząpospolitą Polską coś takiego by nie przeszło. Dlaczego? Ano dlatego, że mrówki tak czy siak musiałyby stać w korkach. A na dodatek płacić. Bo przecież trasę dla nich musiałaby wybudować wyspecjalizowana firma wyłoniona w drodze przetargu, która – celem zwrócenia kosztów budowy – postawiłaby następnie na trasie bramki do pobierania opłat.

Tak więc, kochane mróweczki, jeśli chcecie zaoszczędzić, uciekajcie z Polski!