Archiwa tagu: połączenie

Poszukiwacze zaginionej blondynki

[16:43] – ZGŁOSZENIE TELEFONICZNE ,,Panie na Węźle Balice I był chyba wypadek… 401 kim kierunek Katowice na łuku drogi stoi rozbita Toyota Yaris i blondynka ze zderzakiem zatrzymuje samochody…”
[17:01] Policjanci na miejscu zastali rozbity samochód, uszkodzone bariery i ,,brak blondynki”
[17:10 – 19.10] likwidacja skutków kolizji i poszukiwania ,,zaginionej blondynki”
W związku z tym, że kobieta mogła być w szoku policjanci sprawdzili przyległy teren , rowy, pasy rozdzielające jezdnię, skarpy itp. ponieważ zdarzały się sytuacje, że ktoś będąc w szoku oddalił się z miejsca ,a następnie zasłabł. Ponadto kierująca mogła być pod wpływem alkoholu itd. Ustalono właściciela i za pomocą kolegów z KPP Przeworsk woj. podkarpackie, z której to jednostki dzielnicowy odnalazł rodzinę właścicielki na majówce w kościele u, której ustalił namiary na naszą ,,blondynkę”. Niestety poszukiwana kobieta nie odbierała telefonu. W związku z powyższym po godz. 19 podjąłem decyzję, ze jeszcze raz przeszukamy teren … i wtedy Dyżurny KAP Kraków dodzwonił się do poszukiwanej Pani …
Po odłożeniu słuchawki Dyżurny powiedział do mnie ,, Komendancie Pani się znalazła, ale nie uwierzy Pan gdzie …”

… parę minut wcześniej w rozmowie telefonicznej Dyżurny od Pani z Yarisa usłyszał …
,,przepraszam, ale nie mogę teraz rozmawiać ponieważ muszę wyłączyć telefon … jestem w samolocie i właśnie wylatuje na wycieczkę do Tunezji, będę za tydzień to się zgłoszę w sprawie samochodu”, a następnie Pani się rozłączyła i wyłączyła telefon …
No cóż … podeszliśmy do okna i widząc startujący samolot pomachaliśmy Pani na do widzenia … Pani wyleciała do Tunezji, a jej samochód wylądował w ofercie Last Minute na parkingu strzeżonym … materiały przekazaliśmy do KP Zabierzów i zawnioskowaliśmy o rozważenie zatrzymanie prawa jazdy … GRATULUJEMY POMYSŁOWOŚCI i ŻYCZY SŁONECZNEJ POGODY … 😉
…jak ustalono Pani prawdopodobnie nie patrząc na znaki przejechała zjazd na lotnisko jadąc od Tarnowa, jechała za szybko, utraciła panowanie nad pojazdem, który uderzył w bariery, uszkodzona jest prawa strona, a bariery po lewej (więc był i mały obrocik) … a później, zaparkowała samochód na łuku przy lewej barierze, walizeczki i biegiem na lotnisko … 😉 … pełny WYPAS

Najpierw płać i płacz, a potem obniżaj rachunki

Jest w naszym pięknym kraju taki jeden masakrycznie popieprzony operator telefonii komórkowej, który co rusz to częstuje swoich abonentów jakimiś przygodami o charakterze rachunkowo-finansowym. W Internecie, nawet na oficjalnej stronie tego operatora (dokładnie na forum oraz w komentarzach na firmowym blogu), natknąć się można na liczne skargi od niezadowolonych klientów, którzy dostali rachunek opiewający na tysiące złotych, właściwie nie wiadomo za co. No bo wystarczy na kilka sekund włączyć sobie Internet w telefonie żeby już nastukało nie wiadomo ile nie wiadomo jak nie wiadomo kiedy… i w ogóle nie wiadomo…

I ja miałem niedawno podobną sytuację. A nawet dwie. Raz policzyli mi ponad 1000 złotych i przeprosili dopiero po kilku miesiącach jak poprosiłem UKE o mediację w sprawie, za drugim razem nabili 750 złociszy – ale tym razem już grzecznie przeprosili po dwóch dniach, widocznie przez wzgląd na to że w rozmowie z ich BOK zaznaczyłem, że przy poprzedniej okazji musiałem prosić o pomoc Urząd Komunikacji Elektronicznej…

Oczywiście tym operatorem jest firma Orange.

No dobra, to teraz czas na dowcip. Otóż po tych wszystkich przygodach, po wymianie łącznie kilkunastu listów i przesłaniu tony makulatury w reklamacjach pisemnych, Orange zaczęło mi przysyłać na moje emaile… reklamy pod tytułem „obniżaj rachunki z Orange”.

Jebłem.

Ktoś w tej posranej firmie ma niezłe poczucie humoru.

Głupia sekretarka

Tym razem coś naprawdę zabawnego. Historia w pewien sposób powiązana z firmą, która obecnie wielu użytkowników – często stałych wieloletnich klientów – doprowadza do szewskiej pasji, nerwicy a nawet prób samobójczych, naliczając ogromne kwoty na rachunkach właściwie za nie wiadomo co. Sporo takich historii zostało opisanych na blogach Mobilne Przygody oraz na dobreprogramy.pl – polecam sobie tam zajrzeć i poczytać te wpisy, zanim ktokolwiek z czytających w ogóle weźmie pod uwagę możliwość nawiązania współpracy z Orange Polska S. A.

Wracając do spraw zabawniejszych – Sen z 2007:

Parę nocy temu w środku nocy obudziłem się, ryjąc z tego, co mi się przyśniło chwilę wcześniej 😛

A było to tak:

Biorę telefon do ręki. Wstukuję *500 żeby sprawdzić ile mam kasy na koncie. Odzywa się sekretarka: „Witamy w Orange…” itp itd i zaczyna odtwarzać reklamę. Chciałem przeskoczyć, żeby mi odtworzyło menu, ale wcisnąłem nie ten przycisk i zakończyłem połączenie. No więc wstukuję jeszcze raz *500 i czekam. Gdy odtwarzało „Witamy w Orange…”, wcisnąłem jedynkę, żeby przeskoczyć do menu. Ale zamiast menu usłyszałem takie coś: „Jeśli się nie mylę, podczas ostatniej rozmowy nie chciałeś ze mną rozmawiać i zakończyłeś połączenie. Aby wysłuchać reklamy, naciśnij 1. Aby zakończyć także to połączenie, wciśnij krzyżyk”.