Archiwa tagu: małżeństwo

Jak to piwo z sokiem mnie olało ;_;

>idz na pierwsza radnke w wieku 29 lat
>restauracja z kelnerami w muszkach i w ogole jakies masakry
>danie w karcie zaczynaja sie od 40 cbl
>zamow jakas zupe, pieczona ges i jakies dodatki, locha cos tam zamawia
>zamow butelke wina
>podlazi kelnera i pyta, kto bedzie probowal
>nie wiedz o co chodzi
>loszka mowi, ze ty bedziesz probowal
>kelnerka nalewa do kieliszka
>wyjeb na raz, wzrusz ramionami i powiedz, ze spoko
>wpierdol wszystko z talerza
>loszka mowi, ze to co wjebalem to dekoracja i tego sie nie je
>dostan zezuncji motzno
>koniec kolacji
>loszka mowi, ze skoro zamowiles takie drogie wino to placisz
>zaplac karta
>wyszliscie, locha foch bo nie zostawiles napiwku
>locha sie juz nie odzywa

kurwa restauracje to jakas masakra, do tego po tym mnie piwo ze sokiem olalo i nie odpisuje juz xD

1 listopada

Historia prawdziwa pierwszolistopadowa, trochę śmieszna, trochę durna, trochę straszna, z forum pewnego ambitnego wzięta i skopiowana.

Trochę z innej beczki, ale i tak napiszę xD
>mój stary
>alkoholik, przepierdalał cbl, zdradzał matkę
>jeszcze za komuny pobił jakiegoś zjeba i płaciliśmy mu srogie szekle na odszkodowanie, bo wybił mu 13 zębów xD
>pracował na budowie, a jak się w domu spierdoli byle gówno to hurr durr grażyna wołaj fachowca
>wypominał mi zakup firmowego plecaka, jak szedłem do techbazy, mimo że był za moje własne pieniądze zarobione na zbieraniu jagód u babełe i przeliczał różnicę cenową między nim, a plecakiem z rynku w paczkach fajek
>palił od 14 roku życia, czym się chwalił, a mnie straszył wpierdolem jeśliby znalazł u mnie papierosy, nawet jak już byłem pełnoletni xD
>grzebał u mnie w pokoju regularnie, bo hurr durr narkołyki i młodzieże ćpają, a tak naprawdę to podpierdalał drobne jak 2-5 zł, że musiałem nosić portfel przy dupie cały czas, nawet do kąpieli brałem wszystko ze sobą xD

W końcu spadł z rowerka na zawał na 44 lvlu, jakoś w maju. Mimo, że cała rodzina wiedziała, jaki to był skurwiel i debil to wszyscy jakoś po nim płakali. Byłem na grobie dziadeła od strony mame, bo to akurat był najbardziej ogarnięty członek naszej rodziny i fajnie było z nim rozmawiać. Przy okazji podszedłem na grób starego,mame poszła tam ze zniczami o wartości 400 cbl gdzie sama zarabia 1800 na rękę xD co widzę? Napierdolone wszystkich ozdóbek na kiju, tak że na grobie się nie mieszczą, to jeszcze na ziemi obok stoją i znicze jeden na drugim co to wgl ma być? /nk/ umysł polaków, dlaczego szanują takich idiotów nawet po śmierci?

O mężczyźnie, który stał się świnią

Bywają takie dni, że lepiej nie wchodzić kobiecie w drogę. Tak, zgadliście. To okres. Właśnie wtedy, gdy kobieta sobie czegoś zapragnie, to nie ma zmiłuj – po prostu musi to dostać, i koniec. Jeśli nie dostanie, będą kłopociki. Ot, choćby w postaci wstydu przed zupełnie obcymi tobie i jej ludźmi. Taką oto konwersację usłyszał niedawno na przystanku autobusowym jeden z użytkowników pewnego forum dla pozycjonerów. Rozmowa żony z mężem:

Ona: ………tylko 200zł
On: Miauczysz jak kot.
Ona: Nie miauczę, tylko proszę Cię o kasę na krem.
On: Ja wiem, że czasem mówię do Ciebie ‚Mój Ty Kotku’ ale nie miaucz już…
Ona: No właśnie, a czemu nie mówisz do mnie „Ty Piesku”?
On: To już raczej „Ty suko”… „Moja mała Suczka” hehehe
Ona: Grrrrrrr….
On: Właściwie to czemu nie „Ty Krowo”? No dobra „Ty Krówko”…
Ona: jeżeli juź to „Ty Króweczko … moja mała piękna Króweczko”
On: to może Cielaczku? albo Cielęcinko?
Ona: Świnio…. to dasz mi na krem?

I tak oto, łatwo, szybko i przyjemnie, kobieta dostała kasiorę na krem, a mężczyzna został ogołocony z dwustu złotych i, jak by tego było mało, z człowieka przedzierzgnął się w świnię.

Nie jesteś dziewicą, więc spadaj na drzewo, bejbi…

Jak wiadomo, w dzisiejszych czasach bardzo trudno o dziewicę. Właściwie dwunastka bez błony to już norma. Okazuje się jednak, że już w czasach „przedszybkointernetowych” miały miejsce podobne sytuacje. Wygrzebałem właśnie z Internet Archive starego newsa z Onetu z maja 2001 roku o pewnym Włochu, który porzucił swoją żonę, gdyż albowiem ponieważ z niemałym przerażeniem odkrył, iż jego luba… nie jest już dziewicą!

Porzucił żonę, bo nie była dziewicą

Pewien Sycylijczyk porzucił świeżo poślubioną żonę już w noc poślubną, kiedy odkrył, że nie jest dziewicą – pisze włoska gazeta „Corriere della Sera”.

33-letni Roberto poślubił 30-letnią Cristinę w sobotę w kościele w sycylijskim miasteczku Licata. Kilka godzin po hucznym weselu, w noc poślubną, okazało się, że świeża małżonka nie jest dziewicą.

Oboje małżonkowie mieszkają znowu u swoich rodziców. Jak pisze „Corriere della Sera”, bracia pana młodego próbują przekonać go do zmiany decyzji.

„Nie mieści mi się w głowie, że takie historie zdarzają się w XXI wieku” – z oburzeniem oznajmiła popularna włoska pisarka, Lara Cardela.

Powtórzmy pytanie: „Nie mieści mi się w głowie, że takie historie zdarzają się w XXI wieku„. Otóż droga Pani, szanowna seniorito z dziurskiem jak pięciozłotówka, dziewczyny pieprzyły się niepomiernie już w czasach narodzin teletekstu i raczkującego usenetu, i już od tamtego czasu na ulicach spotkać można więcej nie-dziewic niż dziewic…!

Łolaboga, do czego to doszło, paaani!

Hm… a może pan młody zapomniał, że swoją żonę rozdziewiczył jeszcze przed ślubem? :)