Archiwa tagu: iPhone

Historie prawdziwe o ciapatych imigrantach

Imigrant z Syrii po długiej tułaczce dociera do Polski. Na ulicy zatrzymuje pierwszą napotkaną osobę chwyta ją za rękę i mówi:
– Dziękuję za wpuszczenie mnie do tego kraju, za mieszkanie, pieniądze na jedzenie, opiekę medyczną, darmową szkołę i zwolnienie z podatków.
– To pomyłka – odpowiada przechodzień. – Ja jestem Afgańczykiem.
Syryjczyk idzie więc do kolejnej osoby:
– Dziękuję, że stworzyliście taki piękny kraj!
– To nie ja, ja jestem z Iraku – słyszy odpowiedź.
Wreszcie widzi matkę z dzieckiem:
– Czy pani jest Polką? – pyta.
– Nie, pochodzę z Indii.
– To gdzie się podziali wszyscy Polacy?
Kobieta zerka na zegarek i mówi:
– Pewnie są w pracy.

Po necie krąży również wariant tego dowcipu z Niemcami:

Somalijski imigrant przybył do Berlina. Zatrzymuje pierwszego napotkanego człowieka i mówi:
– Dziękuję wam. Niemcy pozwolili mi tu mieszkać, dali mi mieszkanie, pieniądze na jedzenie, bezpłatną służbę zdrowia, wykształcenie i żadnych podatków.
Przechodzień odpowiada:
– To jakaś pomyłka, jestem Afgańczykiem.
Somalijczyk łapie drugiego przechodnia i mówi:
– Dziękuję za to, że Niemcy są tacy gościnni!
– Panie, ja nie Niemiec, ja Irakijczyk!
Łapie trzeciego, zaczyna gadkę, a ten odpowiada:
– Słuchaj, ja jestem z Pakistanu.
Somalijczyk zatrzymuje jakąś kobietę, i pyta:
– Pani jest może Niemką?
– Nie, jestem z Indii.
– Ja nie mogę, gdzie się podziali Niemcy?
Hinduska spogląda na zegarek i odpowiada:
– Przecież oni teraz pracują.

– – –

Przybywa imigrant z Syrii do Polski, zaczepia kogoś i pyta:
– Ist this Deutschland yet?
– Nie, proszę pana, to jest Polska.
– Was? Poland? Wir fu*k Poland, wir want Deutschland cum!

(temu to chyba rozkalibrował się GPS w srajfonie)

Genialny opis aukcji na Allegro

5630394227

Sprzedam Srajfona 5.

  Pozbędę się z przyjemnością gównianego ajfona, który od 5 miesięcy zbiera kurz i śmierdzi mi w pokoju. A od czasu do czasu podnosi ciśnienie, kiedy trafie na niego przypadkiem szukając dokumentów na regale.Kupując go jakiś czas temu był prawie sprawny. Wystarczyło zdjąć z niego simlock (sieć o2) i sprawdzić baterie. Trafił jednak w ręcę nieocenionego eksperta, który mało że nie poradził sobie z tak banalną czynnością. To jeszcze kretyn prawdopodobnie nie podpiął wyświetlacza po jego rozebraniu (bo chuja się znał) i ponownym złożeniu telefonu. Aktualnie więc się włącza, coś tam syczy baba po angielskiemu, po wciśnięciu przycisku home, ale na wyświetlaczu nic nie mryga. Nie robie zdjeć aktualnych, bo mi się nie chce. Pieniądze zainwestowane w tę akucję, to ostatnie jakie ten telefon zazna, dopóki będę jego właścicielem. Jeśli się nie sprzeda z przyjemnością roztrzaskam go o scianę sąsiada, który też mi ciśnienie podnosi od pewnego czasu. Nagram to w slowmotion, następnie wyślę film producentom tego złoma. Dorzucam case do tego padła. Sprzedaję więc jako uszkodzony. Jak to większość telefonów marki Iphone. Prosze nie zadawać głupich pytań, zarobiony jestem i nie mam czasu na odpisywanie każdemu co 15 min, co dolega temu plackowi. Jestem grafikiem a nie handlarzem niedorobionych telefonów. To co o nim wiem to fakt, iż na pewno nie jest kradziony. A żaden świadomy złodziej, zmagajacy się z codziennym stresem w pracy nie dojebał by sobie aż tak do pieca.

Pozdrawiam i mam nadzieję, ze się nie pozabijacie o to gówno :)

 

Aukcja od 1zł bez ceny minimalnej. Na tyle wyceniam jego wartość.