Archiwa tagu: EEG

EEG

Uwaga, panie, panowie obojnaki i bezpłciowce, teraz poznacie mój najnowszy najnowsiejszy wynalazczo wynalazczy wynalazek – EEG!

Zaraz mi ktoś pierdutnie tekstem, że nic nowego nie wynalazłem. No bo EEG to wiadomo, skrót od elektroencefalografii (trudne słowo!). Nawet Wikipedia podaje wyjaśnienie: „nieinwazyjna metoda diagnostyczna służąca do badania bioelektrycznej czynności mózgu za pomocą elektroencefalografu”.

Ale mało kto wie, że tym mądrym urządzonkiem można też zmierzyć coś innego, mianowicie iloraz inteligencji, czyli tak zwane AJ KJU!

No bo EEG to w jakimś sensie nieinwazyjna mechaniczna metoda sprawdzenia, czy jednostka ludzka poddająca się badaniu aby na pewno jest inteligentna. Czy może raczej taką udaje… no bo jak mózg pracuje – czyli między innymi myśli – to na głowie pojawiają się impulsy elektryczne.

Tylko co zrobić jeśli odczyt jest pusty? No, tu się już zaczynają komplikacje, bo to oznacza jedną z dwóch możliwości:
– nie żyjesz! Won do kostnicy!
– jesteś głupi

Jeżeli jednostka ludzka poddająca się badaniu wykazuje jakieś ruchy, a elektroencefalograf (kurwa, muszą wymyślać takie sophisticated słówka? No jprdl) nie jest w stanie nic zarejestrować… to przykro mi bardzo, ale pozostaje tylko ta druga opcja.

I to się już nawet nie nadaje do leczenia. Nie rokuje żadnej nadziei. Po prostu lekarzowi trafił się debil, któremu jeszcze do tej pory wydawało się, że jakiś zalążek zalążka zalążka mądrości i inteligencji jednak w nim się tlił…

Cóż… bywa.

No więc tak wygląda i działa mój wynalazczo wynalazczy wynalazek pośród wynalazków! WYNALAZŁEM OD NOWA EEG! <3