Archiwa tagu: chór

Kilka sytuacji okołomaturalnych cz 2

Na zajęciach chóru…

Chóralistka: Mareczku, ale śpiewaj ćwierć tonu wyżej!
Ja: Ok, wporzo, się zrobi.
Chóralistka: [wielkie zdziwko, najwyraźniej nie skapnęła o co chodzi z tym „wporzo” xD] Nie wiem co masz na myśli, udam że tego nie słyszałam
[cała klasa w śmiech]

Słowo wstępu do następnej sytuacji: Zawsze na zajęciach chóru jest tak, że podczas naszej lekcji spod szkoły odjeżdża jakiś gościu któremu hamulec (czy jakiś inny element) w samochodzie niemiłosiernie piszczy w czasie jazdy.
Nie inaczej było dzisiaj ;] My tu śpiewamy a tu zza okna nagle dochodzi do nas jeden wielki pisk…
Po lekcji koleżankom sopranistkom coś odwaliło i wychodząc z sali zaczęły wydawać własne fale dźwiękowe o bliżej nieustalonej częstotliwości drgań…

Chwila szczerości. ^^
Ja: Wiecie co, wy piszczycie głośniej niż ten hamulec za oknem…

Damian: Dlaczego dziewczyny zawsze jak wychodzą to przechodzą koło nas a nie naokoło?
Ja: no bo dlatego, że tutaj mają bliżej. A tak poza tym to ja mam większą możliwość żeby się z krzesłem przesunąć. Mam większy posuw…

Nauczycielka (próbując wyegzekwować od nas poprawę dźwięku): Wystrój bo umrę!
Ja i Grzegorz: To już wiemy, że nie wystroimy.

Kilka sytuacji okołomaturalnych cz 1

Łukasz: A jaką ty masz specjalizację w technikum?
Ja: Technik mechanik komputerowe przygotowanie produkcji.
Łukasz: A co tam wytwarzacie na tych warsztatach?
Ja: Aaa, różnie, wytaczamy na tokarkach różne male elementy maszyn i chuj wie co jeszcze.
Karol: Zobaczycie, jak Marek firmę założy i zostanie monopolistą na rynku chuj wie czego…

– – –

Szkoła muzyczna. Środa.

Ja: (trzepię włosami)
Andrzej: Auć!
Grzesiek: Widzisz, strzeliłeś w niego wszą…

Ja: Ten nowy kolo jest cholernie podobny do Grześka.
Grzesiek: Jeśli nie śmierdzi i nie chodzi tak samo krzywo jak ja to nie jest podobny.
Andrzej: Taaa a jak się takich dwóch ze sobą zejdzie…
Grzesiek: (rozpoczyna bitwę)

– – –

Matura ustna z jęz. polskiego opóźniła się o ponad godzinę, bowiem jedna z egzaminatorek… zaspała i zapomniała o maturze. -_-

Koleś (przed egzaminem): Ta szkoła mnie kiedyś wykończy! Ja osiwieję w wieku 25 lat…

Koleś do kolesia w technikum:
– Po co ty masz tą komórkę? Ja do ciebie dzwonię, wykładam swoją własną wolę, a ty to masz gdzieś

Przed maturą z wosu stoję sobie na korytarzu i czekam przed salą egzaminacyjną (czytaj: przed biblioteką, gdzie pełno ściąg pod ręką). Przechodzi niedaleko sekretarka i odzywa się w te słowa:
– Znowu zdajesz?
– Tak. Znowu sam w sali.
– Bo tyś jest typ samotnika.

– – –

Profesor od obrabiarek CNC: Jakby ktoś chciał pociągnąć kabel bratu lub siostrze…
[cała klasa w śmiech]
(chodziło o kabel od internetu w domowej sieci komputerowej)

Przed chwilą jeden z kolegów siedzących ze mną w szkolnej kafejce zapodał tekst, który na długo zapisze się w historii światowej kinematografii:
Manga to japońska odmiana kreskówki

Boże… xD

– – –

Geografia:
Nauczycielka: Jaki proces ma duże znaczenie w kruszeniu skał?
Ja: Erozja.
Nauczycielka: Korozja?