Słowem fstempó

No cześć. Witaj, internetowy wędrowcze. Nie wiem, jakie to dziwne wiatry Cię tu przywiały. Skoro jednak tutaj jesteś, pewnie jest ku temu jakaś przyczyna:
– cholernie Ci się nudzi- zabłądziłeś w Internecie
– miałeś wyjątkowego pecha, że próbując wejść na inną stronę przerzuciło Cię tutaj

W każdym razie już Ci współczuję. Bo przeczytasz tutaj naprawdę dziwne i bezsensowne rzeczy. Czyli stracisz jakąś ilość swojego cennego czasu, który przecież mógłbyś spożytkować na coś innego – na przykład buszowanie po Demotywatorach, Wiocha.pl czy jakichś innych masowych internetowych zbiorowiskach gimbusów i inkszych prześmiewców.

Naprawdę, tutaj nie ma nic ciekawego i sensownego do przeczytania. Wiocha i Demoty są lepsze, naprawdę. A niektóre ichniejsze eksponaty mają nawet jakiś swój wymiar artystyczny!

W razie gdybyś jednak postanowił tutaj pozostać i poczytać, co tu radośnie i z premedytacją ponawrzucałem, to pozwól że wyjaśnię jedną rzecz. Ważną, bardzo.

W adresie widnieje „fabryka dobrej zabawy”. Fabryka – no bo wpisy produkuję taśmowo, jak w prawdziwej fabryce. Fabryce niby-zabawnego nonsensu. „Dobra zabawa” – no bo co by o tym blogu nie powiedzieć i jakkolwiek go nie zjechać, to jednak da się tutaj bawić.

Tylko że to jest zabawa, powiedzmy, osobliwa. Bo to „dobra zabawa” moja, zrodzona w 100% w moim popierdolonym umyśle. Czasami całkowicie zmyślona, czasami oparta na historiach zaobserwowanych w tak zwanym realu (i nie chodzi tu o te dupne sklepiska ze wszystkim i niczym), upstrzona literacko-śmiesznymi ozdobnikami tekstowymi.

Wchodząc na tę stronę… stałeś się częścią mojego umysłu, elementem mojego planu. Nie spierdol tego, proszę, bo konsekwencje mogą być… nie wiadomo jakie!

No, to tyle. Miłej lektury. I pamiętaj: Prawdziwa Agatka już dawno. Hahaha

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witaj w moim szalonym umyśle… to jak, wolisz podpierać ściany, czy świetnie się bawić?