Paradoksy banderyzmu

Buszując po Facebooku, natknąłem się na profilu jednej z dużych stacji informacyjnych na zajawkę newsa, w którym opisywany był projekt nowego banknotu, jaki rzekomo mają wprowadzić władze Ukrainy. Jeden z nich zdobi… profil „wielkiego hieroja i sprzymierzeńca Ukrainy”, Adolfa Hitlera! Na dowód pokazano zdjęcie takiego papierszczaka:

554eae4bdccaf4a5f47f3f56078fc52fSytuacja z pozoru zabawna, staje się jednak mniej śmieszna gdy przypomnimy sobie, kto teraz rządzi Ukrainą i komu liże dupsko celem zdobycia elektoratu niejaki Piotruś Poroszenko.

Gdy ujrzałem ten poniekąd znajomy ryj, przypomniały mi się pewne paradoksy banderyzmu, które przy tej okazji postanowiłem w końcu przelać na papier. Paradoksy dotyczą dwóch „hierojów”, Bandery i Szuchewycza.

No więc tak:

Bądź Ukraińcem. Nazywaj się Roman Szuchewycz i uważaj się za wielkiego ukraińskiego patriotę. Wyraź swój patriotyzm… „riezając” kilkadziesiąt tysięcy niewinnych ludzi, w tym tych narodowości ukraińskiej.

Śmieszno-straszne…

Drugi paradoks:

Bądź Ukraińcem, nazywaj się Stepan Bandera i, podobnie jak Szuchewycz, miej się za wielkiego ukraińskiego patriotę. Daj się przy tym wtrącić do niemieckiego obozu koncentracyjnego, i siedząc tam… głoś dalej, że Niemcy są sprzymierzeńcami Ukrainy!

A to nie koniec. Bo jest jeszcze trzeci paradoks:

Bądź Ukraińcem, nazywaj się Stepan Bandera. Zioń nienawiścią do Polski i Rosji… jednocześnie mówiąc językiem, który jest de facto mieszanką polskiego i rosyjskiego właśnie.

100% banderyzm. I śmieszny, i straszny. I bardzo, bardzo głupi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *