Głupia sekretarka

Tym razem coś naprawdę zabawnego. Historia w pewien sposób powiązana z firmą, która obecnie wielu użytkowników – często stałych wieloletnich klientów – doprowadza do szewskiej pasji, nerwicy a nawet prób samobójczych, naliczając ogromne kwoty na rachunkach właściwie za nie wiadomo co. Sporo takich historii zostało opisanych na blogach Mobilne Przygody oraz na dobreprogramy.pl – polecam sobie tam zajrzeć i poczytać te wpisy, zanim ktokolwiek z czytających w ogóle weźmie pod uwagę możliwość nawiązania współpracy z Orange Polska S. A.

Wracając do spraw zabawniejszych – Sen z 2007:

Parę nocy temu w środku nocy obudziłem się, ryjąc z tego, co mi się przyśniło chwilę wcześniej 😛

A było to tak:

Biorę telefon do ręki. Wstukuję *500 żeby sprawdzić ile mam kasy na koncie. Odzywa się sekretarka: „Witamy w Orange…” itp itd i zaczyna odtwarzać reklamę. Chciałem przeskoczyć, żeby mi odtworzyło menu, ale wcisnąłem nie ten przycisk i zakończyłem połączenie. No więc wstukuję jeszcze raz *500 i czekam. Gdy odtwarzało „Witamy w Orange…”, wcisnąłem jedynkę, żeby przeskoczyć do menu. Ale zamiast menu usłyszałem takie coś: „Jeśli się nie mylę, podczas ostatniej rozmowy nie chciałeś ze mną rozmawiać i zakończyłeś połączenie. Aby wysłuchać reklamy, naciśnij 1. Aby zakończyć także to połączenie, wciśnij krzyżyk”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *